Dziennik pokładowy – dzień 5. Dzisiejszą największą atrakcją okazał się rejs łodzią motorową po Wiśle, podczas którego obserwowaliśmy foki w ich naturalnym środowisku.
Było to niezwykłe doświadczenie – mogliśmy z bliska podziwiać te zwierzęta odpoczywające na piaszczystych łachach i wynurzające się z wody. Rejs dostarczył nam wielu emocji i na długo pozostanie w naszej pamięci. Pod koniec dnia poszliśmy jeszcze na plażę, aby pożegnać się z morzem. Jutro wracamy do domu. Szkoda, że wszystko, co piękne, tak szybko się kończy.